Składniki, których unikać w produktach do mycia twarzy — i te, które są w porządku
Strach przed składnikami to osobna branża. Listy rzeczy do unikania krążą latami po tym, jak nauka, która je wytworzyła, została zrewidowana, i pchają ludzi ku produktom łagodniejszym w marketingu niż w recepturze.
To krótka lista, bo liczba naprawdę problematycznych składników w nowoczesnym produkcie myjącym jest niewielka.
Warto unikać, z uzasadnieniem#
- Kompozycja zapachowa i olejki eteryczne. Najczęstsza przyczyna kontaktowego zapalenia skóry w kosmetykach. Dla większości bez problemu; dla skóry reaktywnej realny kłopot bez korzyści, która równoważyłaby ryzyko.
- Alkohol denaturowany wysoko na liście. Przyspiesza parowanie i narusza barierę w stężeniach myjących.
- Mentol, kamfora, mięta i eukaliptus. Uczucie chłodu to odpowiedź nerwowa na czynnik drażniący.
- Wysokie stężenia laurylosiarczanu sodu. To nie to samo co lauretosiarczan; SLS jest uznanym drażniącym przy poziomach myjących i często służy jako kontrola dodatnia w badaniach.
- Cząstki peelingujące w produkcie do codziennego użytku. Mikrouszkodzenia się sumują, zwłaszcza na aktywnych zmianach.
Kolejność ma znaczenie. Składnik na końcu listy występuje w ułamkach procenta, a ta sama nazwa na początku to zupełnie inna sprawa.
Powszechnie obawiane, w praktyce w porządku#
| Składnik | Obawa | Co jest prawdą |
|---|---|---|
| Siarczany (SLES) | Zdziera i uszkadza | Lauretosiarczan sodu jest znacznie łagodniejszy niż SLS i dobrze tolerowany |
| Parabeny | Wpływ hormonalny | Należą do najlepiej przebadanych konserwantów; regulatorzy na świecie wciąż dopuszczają je w stężeniach kosmetycznych |
| Silikony | Zatykają pory | Obojętne, niekomedogenne i spłukiwalne; twierdzenie nie ma poparcia |
| Olej mineralny | Komedogenny | Kosmetyczny olej mineralny jest wysoko rafinowany i należy do najmniej reaktywnych emolientów |
| Alkohol (tłuszczowy) | Wysusza | Alkohol cetylowy i stearylowy to emolienty, nie typ wysuszający |
Konserwanty budzą najwięcej strachu i zapobiegają największej szkodzie. Niekonserwowany produkt wodny hoduje bakterie i pleśń — ryzyko o wiele bardziej konkretne niż to, którego się unika.
Jak przeczytać etykietę w trzydzieści sekund#
- Spójrz na pierwsze pięć składników — to większość receptury.
- Znajdź substancję myjącą. Nazwy z izetionianem, glukozydem i betainą są łagodne; SLS na początku nie.
- Sprawdź glicerynę. Wysoko na liście to dobry znak.
- Poszukaj fragrance, parfum, mentolu i alkoholu denaturowanego.
- Zignoruj wszystko z frontu opakowania.
Problem ze skalami komedogenności#
Oceny komedogenności krążące w sieci pochodzą głównie z badań sprzed dekad na uszach królików, z czystymi składnikami w pełnym stężeniu. Mówią bardzo mało o gotowej recepturze, w której ten sam składnik jest na poziomie dwóch procent wśród dwudziestu innych. Traktuj je jako ciekawostkę, nie wskazówkę.
Najczęstsze pytania
Czy siarczany w produktach myjących są szkodliwe?
Laurylosiarczan sodu w wysokim stężeniu faktycznie drażni. Lauretosiarczan sodu, którego używa większość nowoczesnych produktów, jest znacznie łagodniejszy i odpowiedni dla niemal każdej cery. Samo słowo siarczan mówi bardzo mało.
Czy powinienem unikać parabenów w produkcie myjącym?
Nie ma na to dobrych dowodów przy stężeniach kosmetycznych, a są to jedne z najdokładniej przebadanych konserwantów. Zamienniki, które je w części produktów zastąpiły, w kilku przypadkach uczulają mocniej.
Skąd wiem, czy składnik jest wysoko na liście?
Wszystko powyżej pierwszego konserwantu lub zapachu zwykle występuje powyżej jednego procenta. To, co po nim, zwykle jest w ułamkach procenta — dlatego składnik marketingowy na samym końcu rzadko ma znaczenie.
składniki do unikania kosmetyki myjąceczy siarczany są szkodliweparabeny w kosmetykachskładniki komedogennejak czytać skład kosmetykusls czy sles